14 maja 2015

Idę w słońcu ...


Rano wychodząc do pracy  parę minut przed siódmą … Byłam tak zaspana że na nic nie patrzyłam co się dzieje w koło mnie . Ale za to wczorajszy powrót z pracy mmm coś pięknego  
ciepłe promienie zachodzącego słońca  i delikatne kropelki deszczu muskające moje rozgrzane policzki . Niebo zalane czerwienią mieszające się jak na palecie farb z fioletem  ,różem i żółciami –niezapomniany  widok. Do tego unoszący się w powietrzu zapach bzu rosnącego na moim osiedlu . Uwielbiam ten zapach.
I tak przez kilka minut spacerowałam samotnie upajając się widokiem <3 <3 <3

2 komentarze:

  1. Generalnie nie lubię słońca, ale takie chwile jak ta, którą opisałaś, faktycznie są cudowne i niezapomniane. Niby to takie zwyczajne i czasami wręcz kiczowate, ale mimo wszystko... no kocham po prostu. :D
    Pozdrawiam,
    Grindylow

    OdpowiedzUsuń
  2. To są takie najbardziej miłe, "swoje własne" momenty. Doskonale wiem o czym piszesz... Upajanie sie czymś wyjątkowym po prostu :)
    Pozdrawiam, Karolina
    http://labarbaretta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Mia land-of-grafic